Podróżowanie z dzieckiem może być fajne

Wyprawa z małym dzieckiem na zakupy do supermarketu nie jest łatwa. Maluch już na etapie wkładania go do fotelika potrafi dostać istnej furii, która nie zawsze mija w samochodzie. Oczywiście większość dzieci uwielbia jazdę autem i wręcz błogo sobie śpi. Ale ponieważ od reguł są wyjątki, to i tego aspektu nie omijają. Pół biedy jeśli podróżujemy w modelu dwie dorosłe osoby i dziecko. Zawsze jedna para rąk może ratować latające grzechotki czy wypluty z impetem smoczek, może robić małpie miny, czytać książeczki, słowem może być orężom na złość malucha o skrępowanie pasami i umieszczenie w foteliku. Jeśli jednak podróżujemy sami z maluchem i droga jest o wiele dłuższa niż do najbliższego sklepu trzeba dobrze się do takiej podróży przygotować. Jeśli prawo tego nie zabrania maluch winien podróżować w przodzie, tyłem do kierunku jazdy. Kierujący powinien wybrać taką porę w której maluszek najczęściej śpi. Kiedy się obudzi i nie można go poskromić słowami nie ma co próbować jedną ręką kierować a drugą podawać mleczko. Trzeba się po prostu zatrzymać. Jeśli podróż ma trwać kilkadziesiąt godzin należy pamiętać by co jakiś czas wyciągnąć dziecko z fotelika, przewietrzyć samochód a z maluszkiem pospacerować na powietrzu. Dziecko powinno być wygodnie ubrane, tak by nie czuło się skrępowane. Dobrze jest zapewnić mu podręczną zabawkę. Zawsze trzeba pamiętać, że w samochodzie jest się przede wszystkim kierowcą, a potem rodzicem, a nie na odwrót.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.