Niebezpieczne wnętrze samochodu

Wsiadamy do samochodu. Wraz z nami na siedzeniu obok ląduje teczka, torebka, komputer, płyty,gazeta. Na pobliskiej stacji do tego zestawu dołącza kubek kawy i butelka napoju. Oprócz tego w kieszeniach samochodu skrywają się jakieś inne cuda. Na siedzeniu zawieszony jest wieszak na marynarkę a w niej klucze od mieszkania. Jeszcze gdzieś leży komórka i gps. Siadamy i jedziemy… bezpiecznie. Czy aby na pewno?
Eksperci od motoryzacji przeprowadzili szereg badań i udokumentowali je na filmie. Po co? Z prostej przyczyny, polscy kierowcy mają bardzo niebezpieczne nawyki wrzucania wszystkiego co tylko można do wnętrza samochodu, zamiast do bagażnika. Gdyby zapytać ich dlaczego tak robią, wymienią bardzo wiele powodów, ale żaden nie potraktuje poważnie argumentu na nie – czyli to niebezpieczne. Bo cóż może być niebezpiecznego w pudełku z płytą, czy w torebce. Warszawski symulator dostępny w jednej z większych szkól jazdy zaprasza przyszłych kierowców do przekonania się czy pusta butelka – dodajmy maleńka i plastikowa – jest w stanie zagrozić życiu. Test polega na tym, że ów śmiałka umieszcza się w kabinie samochodu a następnie wprawia się go w ruch imitujący dachowanie. To co na podłodze i siedzeniu leci dosłownie na głowę. I teraz wystarczy wytężyć odrobinę wyobraźnię by uświadomić sobie, że pełna mała butelka wody mineralnej może nawet zabić. Wniosek – to co można schowajmy do bagażnika. Wnętrze samochodu powinno być maksymalnie puste i bezpieczne.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.