Kup, odnów, sprzedaj

Patrząc na stary samochód nie sposób go kupić. Zaraz mamy w głowie całą listę wydatków, wizyt w warsztacie oraz niezałatwionych spraw spowodowanych awarią gruchota. Jest jednak sporo zapalonych miłośników starych samochodów które królowały w PRL’u. Co ciekawe, są to dość młodzi ludzie, którzy z tamtymi czasami niewiele mają wspólnego. Kupują te auta od zadowolonych ich ówczesnych właścicieli, którzy szczerze mają już dość tych czterech kółek. Co dzieje się później z maluszkami, trabantami, dużymi fiatami i innymi symbolami motoryzacyjnego szczytu lat siedemdziesiątych? Nie jest zaskoczeniem, że trafiają do warsztatów. Ale nie na małą korektę ale na wielką przemianę. Modnym stało się kupowanie za małe pieniądze starych aut i odnawianie ich na wszystkie sposoby. Po co? Najczęściej po to, by sprzedać takie odnowione muzeum dalej. Coraz głośniejsze są przecież zjazdy miłośników maluchów czy syrenek. Fanów tych pojazdów nie brakuje, a wielu widzi w tym niezłe źródło zarobkowania. Takie rozsypujące się autko przemienia się nie do poznania. Oczywiście naprawiane jest nie tylko pod względem technicznym, ale też renowacji ulega wnętrze samochodu. Zazwyczaj jest to wierne odtworzenie oryginału. Nie tuninguje się tych aut nowocześnie. Cała istota w tym by po szeregu operacji i reperacji wyglądało tak jak przed laty gdy wyjeżdżało z fabryki. Cóż, cena za odnowiony unikat potrafi zaskoczyć, ale pomimo ta gałąź motoryzacji rozwija się coraz bardziej i ma coraz większe grono zwolenników.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.