Tankujemy olej rzepakowy

Nie od dziś wiadomo, że na oleju rzepakowym da się jeździć, chociaż nie można. Każdy wie, jednak każdy mówi, że on tak nie robi. Jednak statystyki mówią inaczej, ponieważ rutynowe kontrole nadal wskazują na olej rzepakowy zamiast benzyny. Dzieje się to zwłaszcza w mniejszych wioskach i małych miasteczkach. Ludzie w taki sposób oszczędzają, ale i okradają budżet państwa. Olej rzepakowy nie jest poddany akcyzie, dlatego jest tańszy. Ale czy jazda na takim oleju jest bezproblemowa? Niestety nie. Jazda na oleju rzepakowym tak naprawdę nie jest tańsza. Jeżeli chcemy, aby samochód na takim paliwie służył nam jak najdłużej, musimy wiele części regularnie w nim zmieniać. Co miesiąc trzeba wymieniać olej silnikowy, filtr oleju jak i filtr paliwa. Taki zabieg także jest kosztowny i wynosi około sto złotych. Oczywiście cena takiego zabiegu jest różna, w zależności od modelu. Jeżeli jednak przestrzegane są te comiesięczne wymiany to żywotność takiego samochodu staje się dłuższa. W innym wypadku taki samochód na pewno znalazłby się na złomowisku a nie na drodze. Oczywiście kierowcy, którzy to stosują bardzo dużo jeżdżą. Inną usterką, jaką się zauważa to wypalanie się nagarów w pedale gazu z powodu ostrego jego traktowania. Jednak taka forma oszczędzania jest przestępstwem. Olej rzepakowy jest oczywiście dużo tańszy od oleju napędowego, jednak, jeżeli by narzucić akcyzę i podatek, byłby jeszcze droższy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.